Zrzucanie kilogramów

Aby zrzucić dodatkowe i niepotrzebne kilogramy nie trzeba zamęczać się na siłowni. Wystarczy odpowiednia i zbilansowana dieta. Odchudzanie poznań nie musi wiązać się z drakońską dietą i odmawianiem sobie wszelkich przyjemności. Wystarczy tylko wyeliminować kilka najbardziej tuczących składników i zastąpić je innymi, zdrowszymi. Dobrze jest wzbogacić swoją dietę w sezonowe owoce, których o każdej porze roku jest pod dostatkiem. Latem i jesienią najlepiej kupować owoce krajowe, do których należą czereśnie, jabłka, gruszki czy śliwki. Zimą z kolei mamy duży wybór owoców cytrusowych, które dodatkowo mają działanie antycellulitowe. Odchudzanie poznań oparte o zdrową dietę przynosi efekty po kilku miesiącach. Zdrowa dieta ma zbawienny wpływ na organizm i przemianę materii. Lekkie posiłki sprawiają, że człowiek ma więcej energii i nie jest ociężały. Dzięki temu ma się większą ochotę na aktywność fizyczną i ruch.  Odchudzanie Poznań z pewnością przyniesie najlepsze efekty, jeśli będziemy się ściśle diety trzymać i nie robić od niej żadnych odstępstw. Powrócenie do dawnych nawyków żywieniowych może spowodować efekt jojo i zaprzepaścić miesiące poświęceń w kilka tygodni. Tak więc ważna jest samodyscyplina.

Policja przesłuchała członków załogi Boeinga 767

„W tej chwili na miejsce pojechał prokurator. Będzie brał udział w prowadzonych na miejscu czynnościach. Jeszcze dzisiaj do prokuratury mają też trafić materiały z policji” – powiedziała w środę PAP rzeczniczka warszawskiej prokuratury okręgowej Monika Lewandowska. Jak dodała, czynności prowadzone są w zakresie „podejrzenia popełnienia przestępstwa polegającego na sprowadzeniu bezpośredniego niebezpieczeństwa katastrofy”.
Lewandowska dodała również, że prokuratorzy będą w tej sprawie współpracować z ekspertami z Państwowej Komisji Badania Wypadków Lotniczych, którzy wyjaśniają przyczyny awaryjnego lądowania.
Samolot Polskich Linii Lotniczych LOT Boeing 767 wylądował awaryjnie na stołecznym lotnisku we wtorek po południu. Maszyna nie mogła wysunąć podwozia i lądowała „na brzuchu”. Na pokładzie było 220 pasażerów i 11 członków załogi nikt nie został ranny. Uszkodzony samolot zablokował obydwa pasy startowe lotniska. Maszyna ma zostać podniesiona z płyty lotniska i przetransportowana do bazy technicznej LOT-u.
PAP

Adriano waży 106 kilogramów. Klub go zwolnił

Niewiele ponad pół roku trwała przygoda brazylijskiego napastnika Adriano z Corinthians Sao Paulo. Został zwolniony, bo waży tyle, co bokser wagi ciężkiej – 106 kilogramów.29-letni Adriano, 48-krotny reprezentant kraju, długo pauzował z powodu kontuzji ścięgna Achillesa, dlatego zadebiutował w zespole dopiero trzy tygodnie temu w meczu z Goianense 3:0 . Grał 15 minut. Później nie znalazł jednak uznania w oczach szkoleniowca m.in. w spotkaniach z Cruzeiro Belo Horizonte 1:0 i Internacionalem Porto Alegre 1:1 . Powodem była jego nadwaga.
Wielka tułaczka
Piłkarze Corinthians walczą o mistrzostwo Brazylii. Na siedem kolejek przed zakończeniem rozgrywek zajmują drugie miejsce, ze stratą dwóch punktów do Vasco da Gama.Odradzający się po licznych kontuzjach Kaka wraca do reprezentacji… czytaj więcej&nbsp »
W przeszłości Adriano – jeden z najbardziej utalentowanych, ale też kontrowersyjnych piłkarzy świata – występował m.in. w Parmie, Interze Mediolan i Romie. Miał sporo problemów osobistych, m.in. z alkoholem. Rok temu otrzymał &quot Złoty Kosz&quot , nagrodę dla… najgorszego piłkarza ligi włoskiej. W ciągu ostatnich 4 lat zwiedził 4 kluby i rozegrał tylko 52 spotkania.
adso,kcz

Kolejny bank rezygnuje z franka

Deutsche Bank PBC zrezygnował z ograniczenia dostępności kredytów hipotecznych we franku szwajcarskim poprzez minimalny wymagany dochód w wysokości 50 tys. zł. Ale&#823

&#823 nie znaczy to, że od teraz o kredyt we franku będzie w tym banku łatwiej, wręcz przeciwnie. DB PBC całkowicie wycofał się z finansowania w szwajcarskiej walucie, a sposób w jaki to uczynił jest radykalny: bank nie tylko zaprzestaje przyjmowania nowych wniosków, ale i odrzuca wszystkie te, które są już procesowane. Zmiana wchodzi w życie natychmiast, od 21 października br.

Kradzionym autem chciał potrącić policjanta


  • Szybka pożyczka
  • 31-letni mężczyzna, podczas policyjnego pościgu ulicami Katowic, próbował potrącić interweniujących policjantów i staranować radiowóz. Policjanci, by go zatrzymać, oddali strzały ostrzegawcze. Mężczyzna, który uciekał – jak się okazało – kradzionym autem trafił do aresztu.Do zdarzenia doszło niedaleko kompleksu garaży przy ulicy Ossowskiego w Katowicach. Podczas patrolu policjanci zauważyli wyjeżdżające z garażu renault lagunę. Obok, z włączonym silnikiem stało audi. Chcieli sprawdzić, kim są osoby siedzące w autach. Na ich widok audi szybko odjechało.
    W jego ślady chciał pójść kierowca laguny, ale drogę ucieczki zagrodził mu policyjny radiowóz. Jak zapewnia policja w komunikacie, jeden z funkcjonariuszy dał wyraźny sygnał kierowcy, by ten się zatrzymał. Kierowca nie zareagował i próbował przejechać policjanta. Ten – jak relacjonuje policja – w ostatniej chwili uskoczył.
    Badania wariografem są szybkie, tanie i usprawniają śledztwo. W ciągu… czytaj więcej&nbsp » Pościg zakończony sukcesem
    Laguna otarła się o radiowóz i odjechała, a policjanci zdecydowali się wówczas oddać dwa strzały ostrzegawcze. Gdy i to nie pomogło, ruszyli w pościg za samochodem. Kilkaset metrów dalej mężczyzna zatrzymał się, wyskoczył z auta i jeszcze próbował uciekać, jednak został zatrzymany.
    Okazało się, że to 31-letni mieszkaniec Będzina, notowany wcześniej. Warte 25 tys. zł renault pochodziło z kradzieży dokonanej 3 października br. w Sosnowcu. Policja nie informuje, co się stało z drugim samochodem.
    Policjanci z wydziału samochodowego przygotowali materiał dowodowy, który trafił do prokuratury, a ta wystąpiła do sądu z wnioskiem o tymczasowe aresztowanie mężczyzny. Sąd przychylił się do wniosku i 31-latek trafił do aresztu na dwa miesiące. Grozi mu do 10 lat więzienia.
    dp//kdj/k

    2011-10-13 / / Brak komentarzy

    Instytucje finansowe informacje

    Fundacja BGŻ promuje dobre praktyki zaangażowania lokalnego i wspiera lokalny wolontariat młodych. Wsparcie udzielone -letniej uczennicy z Warszawy jest najlepszym przykładem jak niewiele potrzeba, by pomagać innym i realizować swoje marzenia. Jak mądrze spędzić wakacje jednocześnie pomagając innym? Uczy nas tego Marysia, uczennica II liceum w Warszawie, osoba pełna energii i zapału, z głową pełną pomysłów. Dzięki programowi Fundacji BGŻ wspierającego lokalny wolontariat, mogła zrealizować jeden z nich. Do realizacji projektu „Otwórzmy Głowy”, poświęconego organizacji letnich warsztatów edukacyjno-kulturalnych dla dzieci i młodzieży ze wsi Czarne Małe, Marysia zaangażowała grupę wolontariuszy złożoną ze znajomych i przyjaciół. Pomoc uzyskała również od sołtysa wsi Krzysztofa Klimczaka. Wśród celów projektu, obok wzbudzenia chęci odkrywania świata czy pomocy w odnalezieniu ukrytych talentów, organizatorzy warsztatów postawili przed sobą ambitne zadanie – pomóc dzieciom otworzyć się na inność, różnorodność, wzbudzić w nich empatię i tolerancję, a przede wszystkim – umacniać ich poczucie własnej wartości i siły – Sama pochodzę z małej miejscowości i przez wiele lat obserwowałam różne zjawiska społeczne – powiedziała Marysia Sadowska. Chodziłam do szkoły z dziećmi dojeżdżającymi z okolicznych wiosek. Widziałam, jak są traktowane przez nauczycieli i rówieśników, że są dyskryminowane i niedoceniane. To powoduje, że czują się one wyobcowane, niepewne siebie. Podczas letnich warsztatów chcemy pokazać dzieciom z małych miejscowości, że one także mogą realizować swoje marzenia. A nasze warsztaty to dopiero początek – mówi Marysia. W -dniowych zajęciach udział wzięło ponad dzieci w wieku – lat. W programie znalazły się m.in. zabawy pedagogiczne warsztaty muzyczne, fotograficzno-plastyczne, taneczno-sportowe i teatralne. Zwieńczeniem projektu był wielki finał podczas którego dzieci miały szansę zaprezentować szerszej publiczności ze wsi i okolic czego się nauczyły. – Marysia stanowi wzór młodego lidera społeczności lokalnej. Wspieranie takich osób, które chcą i potrafią zrobić coś dla innych i wiedzą jak najlepiej pomóc, tym, którzy tego potrzebują najbardziej, jest przykładem realizacji założeń naszej Fundacji. Nasze hasło „Możesz na mnie polegać!” po raz kolejny zostało urzeczywistnione. To nas bardzo cieszy i motywuje do dalszych działań – mówi Małgorzata Zdzienicka – Grabarz, prezes Fundacji BGŻ

    Sprawdź index:Szybka pożyczka bez bik

    2011-10-11 / / Brak komentarzy

    Przy oporach

    Piątkowa sesja zakończyła się wzrostem indeksów, ale skala wzrostu nie przekroczyła progu 1%. W ciągu dnia indeksy były na wyższym poziomie, ale w końcówce sesji pojawiła się nieznaczna podaż.

    Prawdopodobnie takie zachowanie inwestorów należy łączyć z bliskością oporów, wynikających z linii krótkoterminowego (od szczytu na 2452 na WIG-20, która znajduje się na 2201) trendu spadkowego oraz ostatnim lokalnym maksimum na 2228. Dzisiejsza sesja winna rozpocząć się od wzrostu, a kupujący winni podjąć kolejną próbę sforsowania tych barier. Jeśli tak się stanie, będę liczył na wzrost do 2259, natomiast w przypadku silniejszego ruchu celem winien być pułap 2320. Pozytywna sytuacja na giełdach i poranne umocnienie złotego, jak również wyniki wyborów do parlamentu winny przyczynić się do wyższego otwarcia. Pytaniem pozostaje czy kupującym uda się pokonać wspomniane powyżej bariery podażowe. Myślę, że szanse na to są dość duże, ale trzeba też przyznać, iż w ostatnich tygodniach rynek z pewną nieufnością podchodzi do pozytywnych wiadomości. Ważne jest by entuzjazm kupujących nie został wyczerpany na otwarciu, ale też by w kolejnych godzinach ton wydarzeniom na rynku nadawał strona popytowa. Najbliższe wsparcie znajduje się na 2188, a w razie jego przebicia będę zwracał uwagę na 2162 oraz na poziom 2139. W dłuższej perspektywie czasowej obraz techniczny nie uległ zmianie, od kwietniowego szczytu indeksy znajdują się w trendach spadkowych, choć trzeba przyznać, iż po obronie minimów na 2018 i 2042 jest szansa na silniejszą korektę. W dłuższym horyzoncie czasowym potencjał spadkowy nie jest wyczerpany, a kluczowym oporem w krótkim terminie jest pozioma 2320. By myśleć o silniejszej zwyżce (rejon 2452-2488, lub wyżej) ten opór musi zostać pokonany. Do wzrostów konieczne jest przełamanie sekwencji coraz niższych lokalnych maksimów, co będzie miało miejsce w przypadku pokonania właśnie tego poziomu. Tomasz Jerzyk

    2011-10-10 / / Brak komentarzy

    Kredyt kalkulator

    Przedstawiciele międzynarodowych środowisk opiniotwórczych – politycy, naukowcy i praktycy świata biznesu spotkali się w Sopocie na dwudniowym ( i maja) Europejskim Kongresie Finansowym zorganizowanym przez Instytut Badań nad Gospodarką Rynkową. W debatach dotyczących obecnego stanu i przyszłości bankowości, perspektyw rozwoju Polski i Europy uczestniczył prezes Zarządu PKO Banku Polskiego, a zarazem członek Rady Programowej Kongresu, Zbigniew Jagiełło. Prezes PKO Bank Polskiego moderował debatę „Biznes i ryzyko na rynku bankowości detalicznej i consumer finance w świetle nowych regulacji”. Wstępem do dyskusji był wykład Michaela Lafferty’ego, światowej sławy eksperta w dziedzinie bankowości detalicznej, który przedstawił wnioski z prac brytyjskiej Niezależnej Komisji Bankowości, zwanej Komisją Vickers’a. Wskazuje ona na konieczność oddzielenia w największych bankach globalnych bankowości detalicznej od bankowości korporacyjnej i inwestycyjnej, która w największym stopniu przyczyniła się do ostatniego kryzysu. Uczestnicy debaty byli zgodni, że problem ten bezpośrednio nie dotyczy polskich banków, a rodzima bankowość detaliczna ma nadal dobre perspektywy rozwoju w ramach obecnie funkcjonujących modeli biznesowych. – Banki muszą jednak krytycznie weryfikować te modele, uwzględniając nowe regulacje, a jednocześnie aktywnie zarządzać bilansem, biorąc pod uwagę możliwości kapitałowe i płynnościowe – stwierdził Zbigniew Jagiełło podsumowując dyskusję. Nawiązując do innego wątku dyskusji dodał, że współczesna bankowość detaliczna ulega coraz większej elektronizacji, a proces ten można określić angielskim zwrotem „less bricks, more cliks”. W sopockim Kongresie licznie uczestniczyli także inni przedstawiciele Banku. W panelu „Wpływ nowych regulacji na modele biznesowe banków”, w którym brał udział Paweł Borys, dyrektor zarządzający kierujący Pionem Rozwoju Korporacji i Inwestycji, dyskusja koncentrowała się wokół przyszłych strategii i modeli biznesowych oraz problemu bezpieczeństwa polskiego sektora bankowego po wprowadzeniu nowych regulacji. Jej uczestnicy wskazywali, że w związku z implementację zasad Bazylei III istnieje ryzyko przeregulowania sektora bankowego oraz tworzenia zasad, które są arbitralne i nadmiernie skomplikowane. W gąszczu przepisów zbyt słabo widoczne są bowiem kluczowe pryncypia bankowości: ostrożnościowego podejścia do zarządzania ryzykiem, znajomość i długoterminowa relacja z Klientem, etyka sprzedaży i przejrzysty ład korporacyjny. Polski sektor bankowy nie będzie miał istotnych problemów kapitałowych i płynnościowych z implementacja Bazylei III, jednakże nowe normy mogą obniżać rentowność poszczególnych banków. Dlatego szczególnie istotne będzie dalsze zwiększanie efektywności i automatyzacja procesów biznesowych. Podczas panelu „Wpływ trendów socjologicznych i technologicznych na strategie banku. Ewolucja czy rewolucja?”, którego uczestnikiem był Michał Macierzyński, dyrektor Biura Innowacji dyskusja skupiła się na roli banku w nowym ekosystemie interaktywnych i mobilnych usług. Większość panelistów była zgodna, że rola banków pozostanie w przyszłości istotna i będą one ważną częścią sektora nowoczesnych usług. Burzliwą dyskusję wzbudziła natomiast rola i przyszłość oddziałów bankowych. Zdaniem reprezentanta PKO Banku Polskiego mimo ogromnego potencjału Internetu, to w oddziałach i sieci naziemnej wciąż sprzedaje się zdecydowaną większość wysokomarżowych produktów takich jak kredyty hipoteczne, kredyty gotówkowe czy karty kredytowe. Internet i bankowość mobilna jest niewątpliwie przyszłością, jednak nowoczesny bank w celu zachowania długoterminowych zysków musi zaoferować klientowi wielokanałowy dostęp do swoich usług. Wszyscy paneliści zgodzili się co do tego, że banki muszą aktywnie wykorzystywać doświadczenia instytucji spoza sektora bankowego. Dzięki temu wzrośnie zadowolenie klienta, a instytucje finansowe będą mogły zachować swoją pozycję, wchodząc równocześnie na nowe obszary rynków. Brak takich działań grozi natomiast możliwością marginalizacji banków przez pozabankową konkurencję, która może w przyszłości zaoferować usługi taniej, lepiej dostosowując się do oczekiwań użytkowników W panelu „Finansowanie rozwoju elektroenergetyki – źródła pozyskiwania kapitału” aktywny udział wzięła także Ilona Wołyniec, dyrektor Departamentu Finansowania Projektów Inwestycyjnych, rozważając razem z innymi uczestnikami dyskusji jaka jest skala niezbędnych nakładów inwestycyjnych w polskim sektorze energetycznym oraz jak powinny funkcjonować mechanizmy wsparcia tego typu inwestycji. Przed sektorem energetycznym stoją olbrzymie wyzwania inwestycyjne – wartość nakładów jest szacowana w przedziale – mld zł. Wskazano, że mimo obecnej nadpłynności sektora bankowego, szacowanej na ok. – mld zł, ograniczeniem dla zaangażowania banków w tak kapitałochłonne przedsięwzięcia mogą być normy koncentracji, współczynniki adekwatności kapitałowej oraz normy płynności. Sektor energetyczny postrzegany jest jako atrakcyjny kredytobiorca, ale szanse na uzyskanie finansowanie mają tylko inwestycje rentowne. Patronat nad Europejskim Kongresem Finansowym objęli Komisarz Unii Europejskiej ds. budżetu i planowania Janusz Lewandowski oraz Prezes Narodowego Banku Polskiego Marek Belka. Obrady zdominowały cztery tematy: zarządzanie wartością banków w warunkach globalnej destabilizacji, zarządzanie wartością przedsiębiorstw o strategicznym znaczeniu dla bezpieczeństwa ekonomicznego, wyzwania stojące przed rynkiem kapitałowym oraz finansowanie infrastruktury i nieruchomości.
    Zobacz listę:Kredyty gotówkowe

    2011-10-04 / / Brak komentarzy

    W Palermo władze płacą za odśnieżanie w środku lata

    Lokalne władze w Palermo płacą zatrudnionemu tam robotnikowi za odśnieżanie w lipcu. Przypadek ten opisał dziennik „La Repubblica” podkreślając, że to kolejny absurd, świadczący o całkowitym braku kontroli nad wydawaniem publicznych pieniędzy.

    Gazeta przypomina, że władze regionu Sycylia wydają aż osiem razy więcej niż Lombardia na pensje dla swych 17 tys. pracowników. To rekordowa w skali Włoch liczba dyrektorów i kierowników, asystentów, konsultantów i personelu technicznego we władzach regionalnych. Wśród nich, jak zauważa rzymski dziennik, wyróżnia się pracownik, odpowiedzialny za sprzątanie śniegu.
    Jednak jak wynika z kosztorysów i wypłat za liczne nadgodziny, odśnieża on ulice Palermo także w lipcu. Urzędnicy bez zmrużenia oka wypłacili mu dodatkowe zarobki za 48 nadgodzin, rzekomo wypracowanych przy odśnieżaniu w miesiącu, w którym minimalna temperatura wynosi na wyspie 19 stopni Celsjusza, a zazwyczaj przekracza 30 stopni.

    Według przytoczonego przez gazetę sprawozdania w marcu wypracował on 70 dodatkowych godzin sprzątając nieistniejący śnieg, a w kwietniu, gdy minimalna zarejestrowana temperatura wynosiła 10 stopni – 17 nadgodzin. Wyjątkowo dużo pracy miał przy odśnieżaniu w bardzo gorącym i słonecznym maju – przedstawił kosztorys wyszczególniając 35 nadgodzin. W czerwcu pracował dodatkowo 38 godzin. Obliczono, że w sumie za kilka miesięcy otrzymał dodatkowo ponad 5100 euro.
    Ale szczytem wysiłku był sierpień – zauważa sarkastycznie dziennik: 200 godzin dodatkowych. I dopiero ta liczba zastanowiła jednego z urzędników magistratu, który zablokował wypłatę dodatkowego uposażenia, jakiego zażądał pracownik. Tymczasem, ujawnia „La Repubblica”, w sierpniu 2010 roku bez wahania urzędnicy rozliczyli mu 118 dodatkowych godzin odśnieżania.
    Wszystko wskazuje na to, że pracownik, którego pozbawiono dodatkowej wypłaty, zamierza skierować sprawę przeciwko regionowi do Sądu Administracyjnego za niesprawiedliwość, jakiej rzekomo doświadczył – dodaje gazeta.
    Opisana sprawa to kolejny przykład rozrzutności, z jakiej słyną władze regionalne i samorządowe na Sycylii. Przypomina się, że jej symbolem był zgłoszony w tamtejszym sejmiku samorządowym pomysł ubrania jego woźnych w liberie projektu domu mody Dolce&Gabbana.

    2011-08-20 / / Brak komentarzy

    Finanse polski

    Stosownie do przepisów ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych, ZUS może na wniosek dłużnika, uzasadniony względami gospodarczymi lub innymi przyczynami zasługującymi na uwzględnienie, rozłożyć spłatę należności na raty, uwzględniając z jednej strony możliwości płatnicze dłużnika, z drugiej natomiast stan finansów ubezpieczeń społecznych. Zadłużenie podlegające rozłożeniu na raty dotyczy wyłącznie należności z tytułu składek finansowanych przez samego płatnika i nie rozciąga się na należności z tytułu zaległych składek w części finansowanej przez zatrudnianych przez niego pracowników (ubezpieczonych).

    Występując z wnioskiem o rozłożenie zadłużenia na raty płatnik musi pamiętać, iż przed zawarciem z ZUS umowy zwanej układem ratalnym, będzie zobowiązany do spełnienia kilku istotnych, i niekiedy dość uciążliwych warunków. Warunki te w głównej mierze dotyczą:

    przedsiębiorca będzie zobowiązany do całkowitego uregulowania należności z tytułu składek na ubezpieczenia społeczne w części finansowanej przez zatrudnianych przez siebie pracowników (ubezpieczonych) oraz należności z tytułu składek na ubezpieczenie zdrowotne wraz z należnymi odsetkami za zwłokę. Warunek ten nie musi być spełniony w przypadku dłużników posiadających zadłużenie wyłącznie z tytułu własnego ubezpieczenia (osoby opłacające składki za samych siebie);w sytuacji, gdy wobec dłużnika prowadzone jest postępowanie egzekucyjne przez inny organ egzekucyjny niż dyrektor oddziału ZUS, zadłużony przedsiębiorca będzie zobowiązany do opłacenia powstałych w jego efekcie kosztów egzekucyjnych oraz kosztów upomnienia;jeżeli w stosunku do zobowiązanego prowadzone jest skuteczne postępowanie egzekucyjne, zawarcie umowy w przedmiocie ratalnej spłaty zadłużenia będzie mogło dojść do skutku jedynie w sytuacji, gdy zawieszenie postępowania egzekucyjnego i rozłożenie należności na raty da większą gwarancję szybszego i skuteczniejszego zaspokojenia wierzyciela; jeżeli przedsiębiorca w dalszym ciągu prowadzi działalność gospodarczą, warunkiem koniecznym do zawarcia i utrzymania w mocy układu ratalnego, będzie terminowe i w pełnej wysokości opłacanie składek bieżących. W przypadku, gdy dłużnik nie ureguluje dwóch kolejnych rat określonych w umowie ratalnej lub opłaci je w zaniżonej wysokości, ZUS będzie miał prawo do jednostronnego rozwiązania takiej umowy. Identyczna sytuacja będzie miała miejsce w przypadku, gdy przedsiębiorca nie wywiąże się z obowiązku terminowego regulowania składek bieżących.

    Ubiegając się o rozłożenie zadłużenia na raty, dłużnik powinien dokładnie przeanalizować swoje możliwości finansowe, aby wnioskowana przez niego ilość rat, a także ich wysokość (raty rosnące, malejące czy stałe) była dla niego optymalna.

    Podkreślenia wymaga fakt, iż samo złożenie przez przedsiębiorcę wniosku o układ ratalny nie skutkuje automatycznym rozłożeniem powstałego zadłużenia na raty, jako że udzielenie tego typu ulgi jest ostatecznie pozostawione do uznania ZUS.

    Rankingi :

    Od przedsiębiorcy ubiegającego się o rozłożenie na raty zadłużenia z tytułu nieopłaconych w terminie składek, ZUS zażąda dokumentów dotyczących prowadzonej przez niego firmy, w tym m.in.: dokumentów potwierdzających podstawę prawną i zakres prowadzonej działalności (np. zezwolenie na działalność, zaświadczenie o nadaniu numeru REGON, wpis do ewidencji działalności gospodarczej), dokumentów dotyczących kondycji finansowej przedsiębiorstwa (np. bilans za ostatnie 3 lata obrotowe, opinia i raport biegłego z badania ostatniego bilansu, oświadczenie o stanie majątkowym w zakresie przewidywanych środków możliwych do uzyskania w wyniku kontaktów, umów itp.), a także deklaracji dłużnika, co do sposobu zabezpieczenia układu ratalnego. Do składanego wniosku o układ ratalny zobowiązany będzie musiał również dołączyć informację o otrzymanej dotychczas pomocy publicznej oraz zaświadczenia o pomocy de minimis otrzymanej przez dłużnika w ciągu ostatnich 3 lat poprzedzających dzień złożenia wniosku o rozłożenie zaległości na raty.

    Z uwagi na fakt, iż zakres niezbędnych dokumentów jest ustalany w każdym przypadku indywidualnie, przedsiębiorcy mogą wystąpić do terenowej jednostki organizacyjnej ZUS właściwej dla miejsca ich siedziby lub zamieszkania, o jego określenie i uzyskać wykaz tych dokumentów zarówno w formie pisemnej jak elektronicznej (na wskazany przez siebie adres mailowy).

    Podpisanie umowy o ratalnej spłacie zobowiązań z tytułu zaległych składek pociąga za sobą szereg korzystnych dla przedsiębiorcy skutków. Najistotniejszym następstwem podpisania umowy jest fakt, iż od składek, które rozłożono na raty ZUS nie na liczy odsetek za zwłokę, i to w dodatku od dnia następującego po dniu złożenia przez przed się biorcę wniosku w niniejszej sprawie. W miejsce odsetek, ZUS naliczy opłatę prolongacyjną na zasadach i w wysokości przewidzianej w ustawie Ordynacja podatkowa. Stawka opłaty prolongacyjnej wynosi 50 proc. stawki odsetek za zwłokę obowiązującej w dniu podpisania umowy i naliczana jest odrębnie do każdej raty przypadającej do zapłaty. Określona opłata prolongacyjna jest stała, co oznacza, że nie może być przeliczana czy zmieniana w trakcie realizacji umowy, w tym również w sytuacji przedterminowej spłaty całości zadłużenia. Pozytywnym następstwem podpisania układu ratalnego jest również zawieszenie prowadzonego w stosunku do przedsiębiorcy postępowania egzekucyjnego, co z kolei daje dłużnikowi możliwość pełniejszej kontroli nad spłatą zadłużenia. Istotną konsekwencją rozłożenia zadłużenia na raty, jest również możliwość otrzymania przez przedsiębiorcę z ZUS zaświadczenia o niezaleganiu. Dokument ten jest natomiast niezbędny m.in. w sytuacji, gdy przedsiębiorca startuje w przetargach lub ubiega się o kredyt.